Wczoraj jak juz napisalam w poprzednim poscie,przyjechala do mnie Ciocia z pracy,mialysmy gdzies pojechac to znalazlam basen w necia i spisalam dojazd,niestety ten basen byl bardzo daleko,dlatego poszlysmy odrazu z mieszkania na U-Bahn(Metro po niemiecku) jechalysmy 30 minut pozniej musialysmy sie przesiasc na inny U-Bahn,wyszlasmy z podziemia i sie zapytalysmy sprzedawczyni w piekarni gdzie jest ten basen,a ona powiedziala ze musimy sie jeden przystanek cofnac i pojsc potem na tramwaj 19 lub na Autobus 57,myslalaysmy ze nam zle powiedziala to poszlysmy do jakiegos salonu paznokci i tamta baba nam powiedziala ze musimy pojsc na tramwaj 19 i potem na Autobus 57,no to poszlysmy na przystanek ale tam zadnego autobusu 57 nie bylo,wiec poszlysmy sie zapytac do jakies innej pani ale ona nie znala tego basenu....No to poszlysmy do jakies innej piekarni sie zapytac gdzie to jest noi nam powiedzieli ze musimy sie cofnac o jeden przystanek,no to sie cofnelismy.20 minut pozniej:wyszlismy z podziemia do jakies znow innej piekarni sie zapytac gdzie to jest i nam jakis facet w ubraniu Bawarskim powiedzial ze musimy isc na wprost i w lewo.OK,no to poszlysmy,po drodze moja siostra kupila mi Cappuccino(mam 12 lat)xd mhmmm....ale to dobre bylo :P Bylysmy juz na przystanku,i jak autobus przyjechal zdarzylam wypic moje cappuccino,weszlam do autobusu i usiadlam z moja siostra,moja ciocia usiadla gdzies dalej...10 minut pozniej:Wyszlysmy z autobusu i poszlysmy na Basen,musielismy kupic Bilet Rodzinny za 25 EURO,dostalam jakas zolta karte i musialam ja przylazyc do jakies maszyny...potem poszlam sie przebrac ...5 minut pozniej:jak poszlam na basen to sie kaplam ze nie mam klapek,musialam chodzic na boso...FUJ....Poszlam na jakas dziwno slizgawke 2 razy potem na dzika rzeke i na zewnatrz poplywac,moja ciocia powiedziala ze sie nie oplacalo,bylam za tym samym zdaniem : / Pozniej moja mama przyszla pod basen i poszlysmy razem (ja,moja siostra,ciocia i mama) na przystanek autobusowy i po 10 minutach przyjechal autobus i pojechalysmy do miasta na obiado-kolacje ja zamowilam se Latte Machiatto :P i Kaiserschmanna(to takie bawarskie pokrojone nalesniki na male kawalatki) z musem jablkowym pycha :D Moja ciocia zamowila to samo xD Potem pojechalysmy do domu a moja ciocia pojechala do pracy innym U-Bahnem,ciesze sie ze spotkam moja ciocie w nastepnym tygodniu :)) Ale sie nieciesze ze musimy isc do szkoly,szkoda ze mialam tylko TYDZIEN wolnego a wy 2 tygodnie wolnego...
Mieszkam w NIEMCZECH gdyby co :((
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz